• Słowa prosto z lasu

    A jutro pójdziemy nad rzekę

    Tej jesieni rzeka była inna. Płynąć tak samo płynęła, kierunku nie zmieniła, ale stojąc nad jej pełnym od suchych, przerośniętych pokrzyw brzegiem, czułam inność tej wody. Patrzyłam na jej rdzawy od piaszczystego dna kolor, tymi samymi oczami patrzyłam i inaczej widziałam. A może już nie oczami tylko sercem czułam? Całym swoim jestestwem czułam. Że wszystko jest takie jakie ma być, nic na próżno nigdy się nie wydarza. Nawet najsilniejsze huragany potrzebne. I nie ma co liczyć na to, że rozumem człowieczym to wszystko się pojmie. Nawet jak kto najmądrzejszy, to nie pojmie. Bo jak przyjąć, że tu na ziemi tragedie…

  • Zdjęcia

    No i poprószyło…

    Dobrze jest czasem zmarznąć, buty od śniegu mieć przemoczone, policzki wiatrem zaróżowione, albo nawet zaczerwienione od mrozu. Na portkach wielką plamę mieć, od siadania na mokrym śniegu i potem w dupsko zimno. Może nawet umęczyć się zabawą…

  • Słowa prosto z lasu

    Teatr mój widzę…

    Bo ten teatr to taki epizod był. Ale czyż nie z epizodów życie ziemskie się składa? To pierwszy stopień życiowych schodów przy wędrówce na samą górę poznania, do zajrzenia w samego siebie. Dowiedzieć się, co tam człowiek…

  • Goście lasu

    Dom z czerwonej cegły

    Kupili dom. Nieduży, z czerwonej cegły, z drzwiami, co farba brązowa dawno temu z nich zeszła. Taki dom z historią już przeżytą. Już ktoś w nim kiedyś mieszkał, własne życie budował. Ściany w pokojach pomalowane na różowo…

  • Słowa prosto z lasu

    Jarosław

    Bo to podła kanalia jest. Nielubiany we wsi przez nikogo. Nie poznałam jeszcze takiego co powiedział, że sympatyczny, pogawędzić z nim można albo pracę człowieka uszanuje. Zakała taka, że wszystko potrafi poniszczyć, chociaż niby taki, wielki budowniczy…

  • Słowa prosto z lasu

    Sąsiad

    Zawsze mi machał jak wiejską szosą z psami szedł. Rano zazwyczaj. Jeszcze przed śniadaniem. Najpierw z dwoma chodził, a potem już tylko jedna sunia mu została. Dwie wielgachne, kudłate suczki, jakby przyklejone do niego na stałe. Wpatrzone…

  • Goście lasu

    Uwiecznianie

    Zabrałam ich wtedy do sadu, gdy na syna czekali. I w tym sadzie tak to ich czekanie uwiecznić chciałam. Chciałam, by pięknie było, by w przyrodzie światu się zaprezentowali. Ciut w strachu wówczas Oni, że póz do…

  • Goście lasu

    Czas oczekiwania

    …bo na przyjście dzieci na świat powinno się czekać tak jak Oni czekają. Z miłością. Radością. Z tym największym pięknem oczekiwania. Wzruszeniem od czasu do czasu, że ten  ich Mały Człowiek, choć jeszcze przed światem ukryty, już…